Relacja z wycieczki szkolnej Szlakiem Piastów Śląskich i wygasłych wulkanów.
W dniach od 18.05 – 22.05.2026 odbyła się szkolna wycieczka na Dolny Śląsk. Uczniowie podczas pobytu na wycieczce zapoznali się z historią oraz z walorami przyrodniczo- geograficznymi tego regionu. Miejscem zakwaterowania był Pensjonat „Stara Mleczarnia” w Bolkowie.
Pierwszego dnia w trakcie przejazdu do miejsca zakwaterowania zwiedzaliśmy Wrocław. Pan Mariusz przewodnik po Wrocławiu oprowadził nas po jego najstarszej części. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Ostrowa Tumskiego przechodząc pod katedrę. Kolejnymi etapami były: most „Zakochanych”, brama „Kluskowa” związana z kluskami śląskimi (legenda) oraz Stary Rynek. Przy starym rynku zwiedziliśmy dawne więzienie dla tych, którzy złamali prawo książęce.
Drugi dzień wycieczki był przeznaczony na poznanie historii regionu poprzez zwiedzanie warowni w Bolkowie -głównej siedziby władców śląskich. Z tego zamku władał Bolesław Rogatka, który miał rogaty charakter i uwielbiał dużo jeść. Następnie udaliśmy się do zamku rycerskiego Świn. Oprowadzał nas tam Kasztelan Mariusz Nergal będący naszym przewodnikiem po regionie. Ostatnim etapem zwiedzania tego dnia był Krzeszów, gdzie znajduje się Mauzoleum Książąt Śląskich.
Trzeci dzień poznaliśmy kraine wygasłych wulkanów. Świadectwem tych form skalnych są „Organy Wielisławskie”. Są to nacieki lawy wulkanicznej przypominające organy .Następnie udaliśmy się do Jawora, gdzie zwiedziliśmy protestancki Kościół Pokoju wybudowany po wojnie 30 letniej, mogący pomieścić 6000 osób w zabudowie piętrowej. Obecnie znajduje się na liście zabytków UNESCO. W sztolni „Aurelia” kopalni złota zwiedzaliśmy podziemne wyrobisko skąd wydobywano złoto.
Czwarty dzień wycieczki przeznaczony był na zwiedzanie „Czarnego” zamku Grodziec. Nazwa czarny pochodzi od czarnej skały, która została użyta do budowy tej warowni. Następnie udaliśmy się do -najstarszego w Polsce - zamku Wleń. Warownię wybudowano 800 lat temu. W tym dniu zdobyliśmy też szczyt Ostrzycy liczący 501 m.n.p.m. Zwieńczeniem tego dnia było wejście do wąwozu „Myśliborskiego”. Można było poczuć się jak w lasach tropikalnych z gęsto porośniętymi zboczami doliny wcisowej.
Kolejnego dnia wracaliśmy już do domu. Po drodze zwiedziliśmy jednak jeszcze klasztor w Lubiążu. Podziwialiśmy przepych i bogactwo późnobarokowych i rokokowych zdobień Sali kolumnowej i jadalni opata. Szczęśliwie wróciliśmy do Lubostronia dzięki naszemu kierowcy Panu Markowi Suleckiemu.
Ahoj przygodo! We wrześniu zapraszamy chętnych na obóz sportowy pod hasłem „Z Buta po Górach”.
Z turystycnzym pozdrowieniem
Organizatorzy

